RE: Infiniti Q50 wersja 3,7 AWD - pytania przed zakupem
Witam forumowiczów. Po latach użytkowania "standardowych" 4-kółek chciałbym kupić coś oryginalnego i od jakiegoś czasu upatrzyłem sobie Q50. Myślę o wersji AWD z silnikiem 3,7L lub podobnym mocowo z lat 2016-2018. Przyglądam się ofertom w USA. Czy coś możecie doradzić na co zwrócić uwagę przy zakupie z tego runku, myślę głównie jaką wersję silnikową wybrać by samochód był trwały i bezawaryjny (od lat jeżdżę japończykami i przyzwyczaiłem się do spokoju z naprawami) Podsumowując w stanach najwięcej jest wersji 3,7L - czy warto ten silnik? czy droga jest konwersja świateł na EU ewentualnie jakie bolączki trapią ten model jak wygląda ekspoatacja tych ponad 300 koni "świeżak" liczy na pomoc obeznanych
---------------------------------------- Moje ulubione stacje tv: Eurosport,Polsat Sport,Polsat News,Polsat,kanały TVP. Moje ulubione stacje radiowe: PR1 i RMF FM
RE: Infiniti Q50 wersja 3,7 AWD - pytania przed zakupem
Piszą to nie dlatego, że mamy do sprzedania Q50 z 3,7, ale dlatego, że tak uważam. Silnik 3,7 czyli VQ37VHR to moim zdaniem najlepsza jednostka jaką Infiniti montowało. Mamy 3,7 w EX37, w QX70 oraz w Q50 a także w QX50 kuzyna. Posiadanie kilku aut z tym samym silnikiem chyba potwierdza to że silnik uważam za dobry.
---------------------------------------- Farmio to najlepsze jaja na rynku.
RE: Infiniti Q50 wersja 3,7 AWD - pytania przed zakupem
Dzięki za dawkę informacji. A jak wypada silnik 3.0T? Chodzi mi o ewentualne usterki i mankamenty tego silnika. Możesz coś więcej powiedzieć jak zachowuje się osprzęt i jaka generalnie niezawodność tej jednostki.
RE: Infiniti Q50 wersja 3,7 AWD - pytania przed zakupem
Ja to sobie myślę że Ci co jeżdżą 3,7 napiszą że 3,7 jest najlepsze:crazy:. Ci co 3.0 że ten jest najlepszy. Tych od ropniaka nie słuchaj :heh: nie przystoi w takim aucie traktor pod maską:bounce:.( "tera to se nagrabiłem") My mamy przetestowane i 3,7 i 3,5 a także 5,7. I każdy jest dobry jak się dba.:car: Nasz przyjaciel ma Mke w ropie i też jeździ WRRR...